Dzieje rodu Kwileckich

1 maly

    Jedną z wielu form popularyzacji czytelnictwa oraz historii naszego regionu wśród czytelników są spotkania z ciekawymi ludźmi. W tym celu 9 czerwca Katarzyna Gromala – Kierownik Biblioteki Publicznej Gminy Grodziec – w ramach cyklu „Spotkanie z autorem…” zorganizowała spotkanie z Robertem Olejnikiem – redaktorem, zajmującym się dziejami rodu Kwileckich. Rodzina ta przez ponad sto lat wywierała olbrzymi wpływ zarówno na życie gospodarcze mieszkańców Grodźca, jak i całego powiatu konińskiego. Dzięki niezłomnej postawie autora w dążeniu do odkrycia źródeł prawdy historycznej, można było poznać wiele ciekawostek historycznych na temat ich życia a dzięki prezentacji fotografii, raz jeszcze przypomnieć sobie sylwetki głównych bohaterów.

    Dowiedzieliśmy się m.in. o tym, że Kwileccy stali się właścicielami gosławickiego majątku już prawie dwa wieki temu. Kupił go w 1821 r. od Melchiora Łąckiego hrabia Klemens Kwilecki. Nowy właściciel nie przeprowadził się jednak do dworu w Malińcu. Wraz z żoną przebywał najczęściej w rodowym Kwilczu lub Dobrojewie, a w czasie zakupu Gosławic mieszkał w Poznaniu. Dopiero kilka lat później do Malińca przeprowadził się najstarszy syn Klemensa – Hektor. Do osiedlenia się pierwszego Kwileckiego w dobrach gosławickich doszło po jego ślubie z Izabellą Tauffkirchen, który odbył się około roku 1830.

3
    Wątek grodziecki wyłania się dopiero kilkadziesiąt lat później w  kontekście życia i działalności ostatniego ze spadkobierców – Mieczysława Kwileckiego. To bowiem on w 1875 r. kupił na licytacji od kasztelanowej Bielińskiej majątek w Grodźcu, na który nałożono kontrybucję za udzielanie pomocy powstańcom styczniowym. Jego córka, Maria Żółtowska, napisała we wspomnieniach, że Kwilecki zrobił to po to, aby majątek nie przeszedł w obce ręce. Właścicielki otrzymały za Grodziec 163 tys. rubli srebrem, ale – jak napisała Maria Żółtowska - „długów było tyle, że tym paniom nic nie zostało, nie miały z czego żyć, więc zostały w pałacu ze starą służącą i kamerdynerem. Jedzenie im z oficyny posyłano i wspierano w gospodarskich rachunkach”.

2
    Dzięki wyjątkowym talentom organizacyjnym i gospodarności Mieczysław Kwilecki zgromadził w swoim ręku majątek, szacowany na milion siedemset pięćdziesiąt tysięcy marek. Dzięki temu zyskał bardzo silną pozycję wśród wielkopolskiego ziemiaństwa a wśród potomnych przydomek Wielkiego.
    Dzieci mówiły o nim „tata Mieczysław był bardzo surowy, ale jako ojciec był zawsze bez zarzutu”. Na jego bohaterskim wizerunku nie zaważyła nawet jedna z najgłośniejszych afer tamtych lat „o podsunięcie dziecka”, o której tygodniami rozpisywała się cała polska i niemiecka prasa.
    Te i inne ciekawe motywy związane z rodem Kwileckich zgromadziły w bibliotece wielu pasjonatów lokalnej historii. Obecnością zaszczycili nas także: dyrektor Biblioteki Miejskiej w Koninie Henryk Janasek, wójt gminy Grodziec Anna Andrzejewska oraz przewodniczący rady gminy – Mariusz Woźniak.
    Dla autora Biblioteka przygotowała kwiaty i podziękowania. Na okoliczność spotkania redaktor Olejnik złożył pamiątkowy wpis do Kroniki Biblioteki. Autor ma nadzieję, że wkrótce spotka się po raz kolejny z grodziecką społecznością – tym razem przy okazji prezentacji jego nowej książki poświęconej w całości dziejom rodziny Kwileckich.

 

Galeria fotografii.